01-231 ul. Płocka 9/11B Warszawa (Wola)

Top

Zmiany sposobu wyświetlania wyników wyszukwiania

SeoFly / SEO  / Zmiany sposobu wyświetlania wyników wyszukwiania

Zmiany sposobu wyświetlania wyników wyszukwiania

Google testuje usunięcie parametru &num=100 w wynikach wyszukiwania

Czym był parametr &num=100?

Domyślnie Google wyświetla około 10 organicznych wyników wyszukiwania na jednej stronie. W ustawieniach wyszukiwarki (jeśli jesteśmy zalogowani) można było zwiększyć tę liczbę, ale istniał znacznie szybszy sposób, popularny w branży SEO.

Dopisując do adresu URL zapytania fragment &num=100, zmuszaliśmy wyszukiwarkę do wyświetlenia 100 wyników na jednej, długiej stronie.

Przykładowo, adres URL wyglądał mniej więcej tak: https://www.google.com/search?q=najlepsze+przepisy&num=100

Dlaczego Google usuwa tę funkcję?

Ładowanie 100 wyników naraz (wraz ze wszystkimi dodatkowymi elementami, jak PAA, grafy wiedzy czy reklamy) było znacznie bardziej obciążające dla serwerów i wolniejsze dla użytkownika niż dynamiczne doładowywanie partii po 10 wyników.

Co to zmienia w Google Search Console

Efektem tego jest zmiana sposobu podawania wyników w Google Search Console. Do tej pory spora część notowanych wyświetleń to był efekt automatów sprawdzających pozycje strony.

 

Obserwujemy gwałtowny spadek wyświetleń i skok średniej pozycji. Dane w Google Search Console brane były z wszystkich sprawdzeń pozycji także automatycznych. Statystyczny użytkownik rzadko kiedy dochodził do 2-3 strony wyników wyszukiwania natomiast automaty wyświetlały wszystkie 100.  Dalej jest możliwe pobranie wyników dla TOP100 wymaga ono jednak odpytywania wyników co 10 &start=11 &start=21 co efektywnie powoduje konieczność pobrania 10-krotnie większej ilości danych.

Czy sprawdzanie pozycji dalej ma sens?

Wyniki wyszukiwania w Google są personalizowane pod kątem lokalizacji, typu urządzenia oraz aktywności na naszym koncie Google. Otrzymujemy wyniki profilowane przez dane z GPS oraz historie tego, jakie strony odwiedzaliśmy oraz jak się na tych stronach zachowywaliśmy. Im większa aktywność była rejestrowana na danej stronie, tym wyżej w wynikach wyszukiwania występowała ona dla nas.

Jeszcze większa personalizacja następuje w ramach trybu AIO oraz AI Mode. Już w sierpniu 2024 roku wprowadzono w ramach Chrome wersji 128 tzw: „History embedings”. Przeglądarka przekształca każdy tytuł/fragment odwiedzanej strony i zapytania wyszukiwania w wektory, co umożliwia przeszukiwanie historii semantycznej i wyświetlanie znaczników „odpowiedzi”. W maju 2025 roku w chrome wprowadzono AI API umożliwiająca użycie modeli z rodziny Gemini Nano bezpośrednio w przeglądarce.

Dzięki temu do naszych zapytań w wyszukiwarce dołączane są dodatkowe dane, które mają za zadane pomóc w personalizacji wyników, aby jak najlepiej dopasować do potrzeb i intencji szukającego. W efekcie w wynikach AIO obserwujemy relatywnie duża ilość źródeł spoza TOP10.

Długofalowe efekty zmian

Znaczący SPADEK wyświetleń: Dotyczy to wszystkich podstron, które rankują poza pierwszą stroną wyników (pozycje 11+). Przestaną one zbierać „puste” wyświetlenia od użytkowników pasywnie przewijających stronę. Wyświetlenie zostanie policzone tylko wtedy, gdy ktoś aktywnie kliknie „Dalej” lub „Więcej wyników”.

WZROST (normalizacja) CTR: Logicznie, jeśli liczba wyświetleń (mianownik) drastycznie spadnie, ale klikać będą tylko ci najbardziej zdeterminowani użytkownicy (którzy przeszli na stronę 2), to stosunek kliknięć do wyświetleń (CTR) dla tych pozycji wzrośnie.

Średnia pozycja: Ponownie, ta metryka powinna pozostać nietknięta, ponieważ raportuje ona pozycję rankingową, a nie sposób jej wyświetlania.

Wzrost kosztów narzędzi sprawdzających pozycje z uwagi na konieczność dodatkowych zapytań do Google dla zmierzenia pozycji poza TOP10.

Dostaniemy urealnione wyniki mniej zaburzone o zapytania botów czy scraperów.  Obecna sytuacja to idealny dowód na to, jak ważne jest rozumienie działania Google i narzędzi, z których korzystamy.

Share
1 Comment
  • SAS
    20 września 2025 at 12:21

    Dzięki za ten artykuł – świetnie wyjaśnia, skąd tak mocno posypały się wyświetlenia, zwłaszcza poza TOP10. Faktycznie spadek „sztucznych” odsłon sprawia, że dane w GSC są teraz dużo bliższe realnym zachowaniom użytkowników. To ważny sygnał, żeby jeszcze mocniej walczyć o widoczność na pierwszej stronie.

Skomentuj